Wraz z wyborami skończyło się nieglosuj.pl. Strona pozostawiona w celach archiwalnych. Zapraszamy przed następnymi wyborami. W międzyczasie możesz odwiedzić stronę inicjatora akcji.
Wraz z wyborami skończyło się nieglosuj.pl. Strona pozostawiona w celach archiwalnych. Zapraszamy przed następnymi wyborami. W międzyczasie możesz odwiedzić stronę inicjatora akcji.
Po prostu nie wytrzymałem, czytając identyczne jęki kolejnego człowieka. Że to żenada, że populiści w rządzie, że afera, że socjalizm i że upadek wszelkich wartości. Ale na wybory nie pójdzie, bo nie ma na kogo głosować, bo pogoda, bo film w telewizji, bo jego partia i tak nie wygra. A potem okazuje się, że wygrywa ta partia, która akurat uzyska błogosławieństwo Ojca Prowadzącego, bo jego słuchacze idą do wyborów, a moi rówieśnicy nie.
Nie wytrzymałem więc i zakładam tą stronę. Liczę na to, że kilku ludzi tu trafi, kilku poprze, kilku pomoże, kilku rozgłosi i jakoś to się rozkręci. A kiedy przyjdzie czas, że więcej niż kilku pójdzie do urn. Może na koniec nie trzeba będzie jechać na zmywak...
Odpowiedzi
Pytanie o współpracę
Witam,
Z zainteresowaniem obserwujemy Pana inicjatywę. Tym bardziej, że sami wyszliśmy z akcją zachęcania do głosowania w wyborach 2007. Stworzyliśmy w tym celu mały, zupełnie niekomercyjny i apolityczny serwis, który w naszym zamyśle ma się oprzeć na łańcuchu zaufanych znajomych, proszących swoich znajomych o udział w wyborach, a nie tylko nawoływać do anonimowego tłumu.
Do wyborów zostało coraz mniej dni, dlatego prosimy o pilną decyzję w sprawie współpracy: proponujemy wymianę banerów. Chętnie umieścimy Pana baner na naszej stronie i chętnie przekażemy Panu swój. Jesteśmy także otwarci na inne pomysły. Jeśli jest Pan zainteresowany, proszę o maila na agata@obiecaj.pl , przekaże więcej informacji.
pozdrawiam
Agata Ekipa obiecaj.pl
Dziękuję, lecz nie skorzystam.
Dziękuję, lecz nie skorzystam. Nie widzę potrzeby, by osoby które już obiecały udział w wyborach wchodziły dalej na nieglosuj.pl. Nie widzę też potrzeby, by osoby bez osobistego zaproszenia wchodziły przypadkowo na obiecaj.pl. Zwłaszcza, że obiecaj.pl wydaje się być szerszym przedsięwzięciem niż nakłanianie do wyborów...